Witamy, Gość
Nazwa użytkownika: Hasło: Zapamiętaj mnie
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3

TEMAT: Przechowywanie paliw płynnych

Przechowywanie paliw płynnych 2016/01/21 16:12 #19846

  • fooky
  • fooky Avatar
  • Online
  • Komercyjny
  • Lepiej iść samemu, niż z tłumem w złym kierunku.
  • Posty: 1825
  • Otrzymane podziękowania 220
  • Oklaski: 27
To Cię zaskoczę - Ford Fiesta 1,7 z poczatku lat 90 - nie pamietam już rocznika.

ZIMĄ!
Na czystych frytach jeździł. Odpalal na nich po nocy (nie pamiętam aby były jakieś odstępstwa od normalnego odpalania) i normalnie do pracy dojeżdżałem (7km).

Choć bałem się, bo się naczytałem, że olej powinien być wstępnie podgrzany do 70 st C. I że są do tego jakieś specjalne grzałki.

Testowałem bo miałem rdzawego chrupka z papierami, od ubezpieczalni, że mogę skasować i dadzą mi kasy wiecej niż za niego zapłaciłem...
...a że naprawa po stłuczce nie była opłacalna to się bawiłem...

Na poczatku sobie tłumaczyłem, że w baku pewnie coś było... ale po prawie 2 tyg jeżdżenia, argument obaliłem.
Choć muszę dodać, że o dziwo nie waliło pączkami z wydechu.
Poprostu stare silniki dawały radę. Albo w tesco jest olej spożywczy z dotatkim ON :)

Także do starych ciapciaków z braku laku olej można lać bez obaw.
Nie wiem jaki ma to wpływ na ich żywotność, ale zakładam, że mówimy o przypadku wyższej konieczności.
-=RONSED Tactical=-
-=www.RONSED.pl=-
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przechowywanie paliw płynnych 2016/01/21 16:35 #19849

  • bigdady69
  • bigdady69 Avatar
a widzisz jaki psikus ,aczkolwiek mojego razora na frytach odpalać nie próbowałem :)
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przechowywanie paliw płynnych 2016/01/22 00:57 #19902

  • SŁAWEK
  • SŁAWEK Avatar
  • Offline
  • Moderator
  • Posty: 734
  • Otrzymane podziękowania 354
  • Oklaski: 21
Wyższa konieczność w moim przypadku to koszty.
W ciągu roku przepalam około 12000 litrów ON. Raz więcej, raz mniej. Jeździłem chyba na wszystkim oprócz wody.
Kilka kilometrów ode mnie jest (była) fabryka transformatorów. Wypłatę trzeba zanieść żonie a pić się chce ... Miałem nieograniczony dostęp do oleju wrzecionowego i transformatorowego. Olej opałowy, rzepakowy jeszcze gorący. Nie brałem kanistra 20 litrów. 2000 bo tyle średnio wchodziło w komorę autocysterny.
Z olei "egzotycznych" najlepszy był wrzecionowy, następny opałowy, rzepakowy i transformatorowy. Po wrzecionowym nic, po opałowym wytrzepują się prowadnice zaworów wydechowych, po rzepakowym osadza się osad na ściankach pompy wtryskowej (nikt nie chce regenerować), po transformatorowym zacierają się sekcje tłoczące w pompie wtryskowej. Chyba że silnik jest po dużym przebiegu, tolerancje fabryczne spasowania części są razy trzy, wtedy nic złego się nie dzieje.
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.

Przechowywanie paliw płynnych 2016/01/30 00:14 #20293

  • nocturnus
  • nocturnus Avatar
  • Offline
  • Aktywny
  • Posty: 28
  • Otrzymane podziękowania 17
  • Oklaski: 1
akurat temat z mojej chyba już byłej branży

Benzyna 95, 98 bez różnicy, max do 3 lat w stanie spoczynkowym. Jeśli jest wstrząsana/mieszana to dłużej

Stare etyliny ołowiowe nie podlegają rozkładom, bakteria ich nie tyka, może 10 lat, może 100, nikt nie wie

Benzyna powojskowa (hydrorafinowana) do 10 lat na pewno, ale myślę że i 50 da radę.

Nafta lotnicza: teoretycznie ok. 5 lat, ale zależy od dokładnego składu frakcyjnego.

Olej Napędowy czysty bez dodatku właściwie dożywotnio, pod warunkiem, że temperatura go nie zniszczy (jeśli przemarznie to wytrącą się parafiny, które mogą pozapychać np. pompę. Należy go ogrzać i intensywnie mieszać. Niestety takiego oleju już nie ma w polsce w handlu (na rynku cywilnym przynajmniej)

Olej Napędowy z biokomponentem: no i tutaj zależy od faktycznej ilości biokomponentu, który podlega powolnemu rozkładowi, a oprócz tego ropa w niskiej temp. parafinuje. szacowałbym że ok. 3 lata max.

Olej napędowy BIO100: myślę, że 1-2 lat maksymalnie. Tutaj proces rozkładu, ze względu na skład pochodzenia roślinnego następuje najszybciej. Jak nim obracaliśmy, to panowała zasada: rozładunek i sprzedaż w max 2 tyg

Aby przechowywać jedne i drugie ważne jest posiadanie odpowiedniego zbiornika, nie reagującego chemicznie z danym paliwem. Zwykły plastikowy mauser nie da rady, zacznie się powoli rozpuszczać od środka. Podobnie niezabezpieczony metal zacznie powoli reagować chemicznie.

Olej paruje bardzo powoli, benzyna jednak bardzo szybko. Szczelność zbiornika przechowania benzyny jest warunkiem skuteczności. Tzw lotność par jest tutaj o tyle ważna, że niewłaściwie przechowywana benzyna może spowodować, że będziemy zmuszeni przetestować skuteczność naszego planu ewakuacji z domu na wypadek pożaru.
Dlatego też mały zbiorniczek, taki awaryjny trzymany w domu (musi) być w 100% szczelny, natomiast każdy większy zbiornik powinien mieć parownik, dla naszego bezpieczeństwa. I niestety trzeba skalkulować parowanie i odżałować te np. 10 litrów na rok, ze zbiornika 5000L.

Jest jeszcze kwestia gazów: LPG i CNG
LPG w szczelnym zbiorniku może być przechowywany latami, ale też zawsze trochę odparuje, niestety nie znam terminów przydatności.
Co do CNG to ciekawa propozycja preppingowa, bo istnieje teoretyczna możliwość założenia sobie instalacji do tankowania CNG w domu. Jest to oczywiście nielegalne z powodu podatku akcyzowego, jednak np w USA można zakupić urządzenia do podpięcia do domowej instalacji gazowej (CNG to ten sam gaz co w instalacjach domowych) i tankować za grosze, będąc niezależnym od dostępności paliwa na stacjach. Może to być ciekawe zwłaszcza dla osób, które nie są podpięte do sieci gazowej, lecz mają przydomowy zbiornik gazu, na potrzeby domowej instalacji grzewczej.
Ostatnio zmieniany: 2016/01/30 00:24 przez nocturnus. Powód: uzupełnienie
Administrator wyłączył możliwość publicznego pisania postów.
Za tę wiadomość podziękował(a): Pozyskiwacz, SŁAWEK, patry2k
  • Strona:
  • 1
  • 2
  • 3
Time to create page: 0.392 seconds